Policzki wołowe w ciemnym piwie

Policzek w języku angielskim to cheek. Cheek z kolei jest bardzo podobne do hiszpańskiego chicas czyli dziewczyny. Zatem... Nie pozostaje nam nic innego jak nasze danie oficjalnie zaproponować szarmanckim panom do przygotowania na romantyczną randkę. Skąd nasz tok myślenia? Bo na randce, nawet jak jest nudno, to można się przynajmniej najeść, a po drugie bardzo nam się podoba nasz tok myślenia w kwestii policzków, bo policzki są pyszne, a cheeky po angielsku znaczy zuchwały. To my.

Składniki:
2 policzki wołowe
1 butelka ciemnego belgijskiego piwa
500 ml bulionu
3 gałązki rozmarynu
3 gałązki natki pietruszki
3 listki laurowe
2 ząbki czosnku
1 cebula
4 łyżki masła (2+2)
3 łyżki oliwy z oliwek
cukier
sól
pieprz

Sposób przygotowania:
Z policzków wołowych odkrój błony, natrzyj je solą, pieprzem i oprósz mąką. Na głębokiej patelni rozgrzej 2 łyżki masła i oliwę. Włóż na patelnię policzki i obsmaż je z obu stron na rumiano. Zdejmij mięso z patelni i na pozostałym tłuszczu przesmaż pokrojoną w kostkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Ponownie włóż policzki na patelnię, a następnie wlej piwo oraz bulion i doprowadź do wrzenia. Dodaj natkę pietruszki, rozmaryn oraz listki laurowe, przykryj patelnię i duś całość na małym ogniu przez około 3 godziny.

Gdy minie 1,5 godziny przewróć mięso na drugą stronę.

Po 3 godzinach zdejmij mięso z patelni i wyjmij z sosu zioła i listki laurowe. Na dużym ogniu zredukuj sos o połowę i łyżką cedzakową zdejmij z jego powierzchni nadmiar tłuszczu. Zmniejsz płomień pod sosem, dodaj stopniowo 2 łyżki zimnego masła i energicznie wymieszaj (sos powinien zgęstnieć). Na koniec dopraw do smaku cukrem, solą i pieprzem. Policzki pokrój na mniejsze kawałki i polej sosem. Podawaj z ziemniaczanym puree.