A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Nokaut. Sąd w USA pozwoliłby walczyć Kosteckiemu z Royem Jonesem Jr? Czy Głażewski podoła legendzie?

Mateusz Łaniewski, Bartosz Buk, Michał Pol
30.06.2012 10:10 , aktualizacja: 10.01.2020 13:10
Decyzji sądu w Rzeszowie Dawid Kostecki zamiast stoczyć w sobotę walkę z legenda boksu, Roy'em Jonesem Jr podczas 'Starcia Tytanów' w łódzkiej Atlas Arenie znalazł się w więzieniu. Czy 'Cygan' nie mógł trafić za kraty dopiero po walce? Czy Paweł Głażewski, który w ostatniej chwili dowiedział się, że zastąpi Kosteckiego podoła walce z taka legendą? I kim jest dziś 43-letni Roy Jones Jr, ciągle jeszcze wielkim pięściarzem, tym samym mistrzem świata w czterech kategoriach wagowych czy już tylko odcinającym kupony od dawnej sławy emerytem? - zastanawiają się w Magazynie Bokserskim 'Nokaut' promotor Andrzej Wasilewski, dziennikarz 'Rzeczpospolitej' Janusz Pindera i mistrz świata w kategorii junior ciężkiej WBC, Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk. - Nie rozumiem dlaczego sąd zastosował wobec Dawida tak agresywne i rzadkie procedury. Sąd USA przesunął wykonanie wyroku na najlepiej zarabiającym obecnie sportowcu świata, Floydzie Mayweatherze, żeby mógł stoczyć walkę. Jak wyjaśniła sędzina, pięściarz daje pracę tysiące ludzi, a i sam płaci ogromne podatki - mówi Wasilewski. - Jakiś zakompleksiony debil, który nie lubi sportu nie chce pozwolić Kosteckiemu osiągnąć sukcesu. Dla mnie to idiotyzm. Tyle miesięcy przygotowań pójdzie w d... - mówi 'Diablo'. I dodaje, że wierzy w Głażewskiego, bo sam nie raz skazywany był na pożarcie, a potrafił stanąć na piedestale. - Głażewski sporo wygrał jako amator w Polsce, jako zawodowiec nie przegrał walki. Średnie warunki fizyczne, duża ambicja, dobra motoryka, nie ma nokautującego uderzenia. Bardzo ciężko będzie mu wygrać nawet z podstarzałym Roy'em Jonesem. Musiałby być genialnie przygotowany, a dowiedział się przecież w ostatnie chwili - twierdzi Pindera.

ZOBACZ TEŻ WIDEO