"To była prowokacja. Decyzję podjęli rządzący szaleńcy". K. Marcinkiewicz o okolicznościach ataku na KOD w Radomiu

TVN24/x-news
27.06.2017 09:52
- To była prowokacja, zrobiona prowokacja. Celowo tam nie było policji. Ktoś z tych rządzących szaleńców podjął decyzję, żeby nie było tam policji, bo dojdzie do prowokacji - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz, były premier, komentując zajścia w Radomiu. W sobotę grupa ubranych w koszulki Młodzieży Wszechpolskiej młodych ludzi pojawiła się na manifestacji KOD-u zorganizowanej z okazji rocznicy radomskiego Czerwca?76. Na upublicznionych nagraniach widać, jak przedstawiciele MW atakują i biją działacza KOD, któremu z pomocą przychodzi straż porządkowa Komitetu, nie widać natomiast policji. Mariusz Błaszczak powiedział, że wszystko wskazuje na to, że siły policji były zbyt małe. Podkreślił, że choć incydent nie powinien się zdarzyć, winę za eskalację politycznego napięcia ponoszą politycy opozycji. Zdaniem Marcinkiewicza, Mariusz Błaszczak kłamał twierdząc, że na miejscu była policja. - Urzędnicy miejscy z Radomia powiedzieli, że policja przyjechała 15-20 minut po zajściu - przypomina były premier.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum