Carlitos, najlepszy strzelec ekstraklasy, w "Wilkowicz Sam na Sam": Czy to jakaś ujma, że ktoś przyszedł z hiszpańskiej trzeciej ligi i strzela gole w Polsce? Najlepsi piłkarze świata też zaczynali nisko

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Damian Obstawski, Patryk Larwiński; montaż: Patryk Larwiński
04.04.2018 19:30
- Jeszcze pamiętam moją pierwszą akcję w Wiśle: dostałem piłkę, chcę się obrócić, a tu obrońca wyrzuca mnie dwa metry w górę. Trener spojrzał na mnie i mówi: Carlos, witamy w Polsce! I to był ostatni raz, gdy dałem się tak zrobić - mówi Carlitos, napastnik Wisły Kraków, największa dziś gwiazda ekstraklasy.

Hiszpan, który przyszedł do Wisły z trzecioligowych rezerw Villarreal, gra pierwszy sezon w ekstraklasie i strzelił już ponad 20 goli, tłumaczy, dlaczego w Polsce udało mu się osiągnąć to, czego nie zdołał w niższych ligach Hiszpanii, Rosji i Cypru, gdzie wcześniej grał. - W Polsce skończyłem etap piłkarskiego dojrzewania. Wszystko się złożyło w całość. Jestem szczęśliwy w życiu prywatnym i to widać na boisku - mówi.

Nie chce deklarować, czy zostanie w Wiśle, z którą ma umowę na jeszcze jeden sezon. - Mamy jeszcze ważne mecze i nie chcę mówić o sprawach transferowych, bo to byłby brak szacunku. Nie wiem jeszcze, gdzie będę grał. Naprawdę. A może jeszcze sześć lat w Wiśle?
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum