Andrzej Bachleda-Curuś w "Wilkowicz Sam na Sam": Liczę, że po tej olimpiadzie coś się wydarzy, jakieś hasło od ministerstwa sportu, zmiany w związku narciarskim. Łazimy w błocie, w prywacie. Pora spojrzeć w lustro

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Damian Obstawski, Patryk Larwiński; montaż: Patryk Larwiński
15.02.2018 00:29
- Co gryzie polskie narciarstwo alpejskie? Brakuje nam wiedzy, nie wykształciliśmy trenerów, uczą narciarstwa alpejskiego ludzie, którzy często sami słabo jeżdżą. Kluby się rozpadły. Dzieci we Francji mają dużo tańszy dostęp do narciarstwa na podstawowym poziomie niż polskie dzieci. Nieporównywalnie tańszy. Mamy dziurę a PZN nie bardzo wie jak ją zasypać. W przypadku narciarstwa alpejskiego mam też wrażenie, że nie bardzo chce - mówi w 'Wilkowicz Sam na Sam' Andrzej Bachleda-Curuś, najwybitniejszy polski alpejczyk, medalista mistrzostw świata z lat 70.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum