Piotr Zieliński w "Wilkowicz Sam na Sam": Płakałem w przerwie meczu z Ukrainą na Euro i nie ma się czego wstydzić. Potem wziąłem się za siebie, głowa do góry i przyszły efekty

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Patryk Larwiński, Damian Obstawski; montaż: Damian Obstawski
08.11.2017 17:51
- Gdy dowiedziałem się, że schodzę w meczu z Ukrainą już po pierwszej połowie, to zostałem w szatni i trochę popłakałem. Ale potem starsi koledzy wzięli mnie pod skrzydła i pocieszali. Głowa do góry, robiłem swoje i przyszły efekty - mówi w 'Wilkowicz Sam na Sam' Piotr Zieliński, pomocnik Napoli i reprezentacji Polski. Zieliński w ostatnich kilkunastu miesiącach stał się z rezerwowego jednym z najważniejszych piłkarzy kadry. W eliminacjach Euro 2016 nie rozegrał nawet pół godziny, a w kwalifikacjach do MŚ 2018 był najczęściej grającym piłkarzem po Robercie Lewandowskim. W wywiadzie opowiada o treningach u ojca, który trzech synów wychował na dobrych piłkarzy (Paweł Zieliński grał w ekstraklasie, Tomasz w pierwszej lidze) i o rodzinnym domu dziecka, który od dawna prowadzą jego rodzice.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum