Karolina Riemen-Żerebecka w "Wilkowicz Sam na Sam": Jak to jest wyrwać się śmierci? To już mój drugi raz. No nie, nie powiem że do trzech razy sztuka

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Patryk Larwiński, Krystian Kij; montaż: Patryk Larwiński
12.10.2017 14:25
- Płakałam przez trzy miesiące od rana do nocy. Dół mnie łapie średnio raz na trzy tygodnie. Ale szybko mija. Mój lekarz mówi, że regeneruję się jak dżdżownica. Wyrwać się śmierci, jest to pewna satysfakcja - mówi w 'Wilkowicz Sam na Sam' Karolina Riemen-Żerebecka, jedyna polska zawodniczka w skicrossie.

Skicross, czyli wyścigi narciarzy po specjalnym torze, to konkurencja olimpijska i jeden z najbardziej niebezpiecznych sportów zimowych. 16 marca 2017, na pierwszym treningu przed mistrzostwami świata w Sierra Nevada, Riemen-Żerebecka miała wypadek po którym trafiła w śpiączce do szpitala w Granadzie, ze złymi rokowaniami.

- Lekarze powiedzieli moim bliskim, że jak mnie wybudzą to może tak być, że nie będę samodzielnie oddychać. Ani nie będzie mi serce biło - mówi narciarka, olimpijka z Vancouver i Soczi. Obudziła się ze śpiączki ze sparaliżowaną prawą stroną ciała, zaburzeniami widzenia i mowy. Ale już po pół roku wróciła na tor skicrossowy. I chciałaby wystąpić na igrzyskach w Pjongczang. Kwalifikację olimpijską ma już zapewnioną, bo w sezonie 2016/17 była w światowej czołówce.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum