Grzegorz Krychowiak w "Wilkowicz. Sam na Sam": Wiem: nie grałem w PSG bo moda mnie odciąga od piłki. A Celia kieruje moją karierą i wybrała Paryż dla sklepów

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Patryk Larwiński, Damian Obstawski; montaż: Damian Obstawski
05.10.2017 08:00
- To bolało. Jeździsz codziennie na treningi, wiedząc że trener cię już kompletnie odstawił do szatni. Mówiłem wszystkim: mam być cierpliwy, pracować, warto temu trenerowi zaufać, znam go. Ale okazało się inaczej - mówi Grzegorz Krychowiak w programie 'Wilkowicz Sam na Sam', podsumowując swój nieudany rok w Paris Saint Germain.

- To był fatalny sezon, ale kiedy zgłasza się taki klub jak PSG, chce cię trener i dyrektor, to mimo wątpliwości pakujesz walizki i jedziesz do PSG. I drugi raz podjąłbym taką samą decyzję - opowiada polski pomocnik, który do PSG trafił rok temu jako najdroższy piłkarz kupiony przez paryski klub w 2016 roku. Ale szybko stał się piłkarzem zbędnym. I z jednego z ulubieńców kibiców kadry - obiektem drwin.

- Tak, wiem: nie grałem w PSG bo moda mnie odciąga od piłki. A Celia kieruje moją karierą i wybrała Paryż dla sklepów. Taki jest futbol: gdy grasz, jesteś najlepszy. Gdy nie grasz, to jest jak jest - mówi. Mógł w styczniu przejść do Juventusu, który doszedł do finału Ligi Mistrzów (ale nie mógłby w Juve grać w LM, bo grał już w tamtym sezonie w pucharach z PSG), ale wolał poczekać do czerwca. Karierę odbudowuje teraz w angielskim West Bromwich Albion. - Nie dostałem tam żadnej obietnicy gry, żadnej taryfy ulgowej. Ale czułem, że to klub w którym wrócę do formy.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum