Piotr Lisek w "Wilkowicz Sam na Sam": Czasem, gdy przychodzą nowe tyczki, mówię do nich: cześć, jestem Piotrek. Jak się macie?

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Damian Obstawski, Patryk Larwiński, Krystian Kij; montaż: Damian Obstawski
07.09.2017 17:34
- Miałem taki moment, gdy się z tyczką żegnałem. Chyba jedyny w karierze. Z trenerem się wtedy nie dogadywaliśmy ani ja, ani moja żona. Stwierdziłem, że jak mam słuchać jakichś obelg na moją żonę, to ja dziękuję. Jakoś tak się potoczyły losy, że zostałem. Ale gdyby nie wyszło, zawsze mógłbym wrócić do zakładu fotograficznego mamy - mówi w 'Wilkowicz Sam na Sam' Piotr Lisek, wicemistrz świata z Londynu w skoku o tyczce, pierwszy Polak który przeskoczył 6 metrów. Opowiada o strachu sportowca, o euforii gdy tyczka wyrzuca go w górę z przyspieszeniem jak na kolejce górskiej. Wspomina trudne rozstanie z trenerem Wiaczesławem Kaliniczenką (doprowadził do sukcesów m.in. Monikę Pyrek - red.), gdy się okazało, że obaj mają zbyt silne charaktery, by ze sobą wytrzymać. Opowiada o tym, jak biegał z kamerą po weselach i o hobby, na które brakuje czasu. - Lubię podłubać w drewnie i kiedyś kupię maszyny. I będę ciął, frezował i robił dziury. I może się w tym będę spełniał.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum