Mateusz Sobecko wygrał "You Can Dance". Jego kolejne marzenie? "Zatańcować na koncercie z..." NIE MA SZANS, że zgadniecie z kim

02.06.2015 07:36
Mateusz Sobecko i jego mama porozmawiali z nami tuż po finale 'You Can Dance'. Zobaczcie, co powiedzieli.

Prowadząca: Czy mama Justyna uszczypnęła, żeby uwierzył, że naprawdę wygrał 'You Can Dance'?
Mateusz Sobecko: Dla mnie to jest spełnienie marzeń i jakbym był dalej we śnie i próbuję się z niego obudzić. Wiem, że dopiero jutro zacznę się zastanawiać, co tak naprawdę się wydarzyło i, że jednak wygrałem ten program i, że niedługo się będę musiał spakować i wyjechać na trzy miesiące do Stanów. Na razie jestem w takim szoku, amoku, nie wiem, co się dzieje, ale jestem mega podekscytowany i podjarany, że się się udało spełnić marzenia.
Prowadząca: Na filmie w trakcie programu widzieliśmy, że cała Ruda kibicowała i pewnie nie tylko Ruda, ale i cała Polska, jak pokazały wyniki głosowania smsowego. Czy pani była taką ambasadorką, która zachęcała, zagrzewała znajomych do głosowania czy nie trzeba było tego robić, bo wszyscy byli chętni?
Mama: Nie. Wszystko robiłam, w wiadomościach byłam, żeby się skontaktowali z synem. Plakaty, co tylko mogłam. Cała dzielnica jest z nim i za nim. Oni są nim zachwycenia. Ja też robiłam wszystko, żeby jego marzenia się spełniły.
Mateusz: Nie było tego widać, a przez te tyle tygodni kibicowała mi i łaziła i pomogła mi w tym, żeby to osiągnąć. Naprawdę jej bardzo dziękuję.
Prowadząca: Teraz będzie żal wypuszczać syna na trzy miesiące?
Mateusz: Z serca mojego radość, że osiągnął w życiu co chciał i ma to i może jechać.
Mateusz: Dziękuję.
Prowadząca: Jedno marzenie już spełnione. Jaki jest kolejny cel na tej liście marzeń?
Mateusz: Kolejnym celem jest wyjechać do Stanów i osiągnąć tam swoje kolejne marzenie. Moim kolejnym marzeniem jest zatańczyć z Chrisem Brownem na koncercie. Mam nadzieję, że się spełni i zostanę jednym z tancerzy. Teraz już wyjadę na Broadway i będę atakował i walczył o kolejne swoje marzenia.
Prowadząca: Wydaje mi się, że dostaniesz jeszcze jedno zadanie - 'ambasador śląskiej gwary'. Czy też masz Facebooka po śląsku?
Mateusz: Nie, jeszcze nie mam. Chciałem wszystkim powiedzieć, że jesteś Ślązakiem i się tego nie wstydzę. I godom jak godom. I chcę wszystkim powiedzieć - nie wstydźcie się jacy jesteście. Jak gadacie, jak wyglądacie, bo najważniejsze być sobą. Mam nadzieję, że pokazałem i zmotywowałem wielu ludzi, żeby naprawdę być sobą.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum