"Przygarnij mnie". Zapłakana Agnieszka Włodarczyk: Ciężko być twardą

24.04.2015 00:29
Praca z psami ze schroniska momentami bywa bardzo trudna, o czym na własnej skórze przekonała się w programie 'Przygarnij mnie' Agnieszka Włodarczyk. Aktorka robi wszystko co w jej mocy, aby pomóc uporać się 6-letniej Tośce z traumami z przeszłości. Czasem pojawiają się jednak chwile zwątpienia...

Pies Agnieszki Włodarczyk większą część życia spędził w schronisku. Zanim jednak sunia tam trafiła, mieszkała w lesie, gdzie wychowywała trójkę szczeniąt. Kiedy trzy miesiące temu Tośka zamieszkała z Agnieszką Włodarczyk, okazało się, że 6-letnia Tośka jest wycofana, zdystansowana i bardzo lękliwa. Agnieszka wspólnie z behawiorystką Katarzyną Bargiełowską zaczęły pracować nad tym, aby sunia na nowo zaczęła cieszyć się życiem. Zadanie okazało się jednak niezwykle trudne, tym bardziej, że Tośka zamknęła się w sobie. Wszystko przez zdarzenie, do którego doszło pod mieszkaniem aktorki. Zachowanie Tośki tak bardzo zasmuciło Agnieszkę, że nie mogła powstrzymać łez.

Co doprowadziło do tego, że pies aktorki przestał trenować? Czy Agnieszka Włodarczyk zrozumie, że jest jedyną osobą, która może pomóc swojemu psu w pokonaniu traumy? Dowiemy się już w najbliższą niedzielę w programie 'Przygarnij mnie' o godzinie 18:55 w TVP2.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum