Powstaniec Warszawski wspomina wydarzenia sprzed 74 lat. "Wyglądało to pogrzebowo"

01.08.2018 14:38
Mama ukroiła kromkę chleba, plasterek słoniny i nalała do kieliszka wódki. Powiedziała: 'Słuchaj Władziu, jeśli trzeba, to idź i ty'. No i łyknąłem to ździebko tej wódki, przegryzłem ten chleb. Jak wychodziłem, to widziałem, że mama zrobiła za mną krzyż - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Władysław Rosiński.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum