Reforma edukacji stała się faktem, podstawy programowej nie ma. Rodzice i uczniowie mają powody do obaw

Dzień Dobry TVN/x-news
24.11.2016 19:38
Dr Krzysztof Biedrzycki z Instytutu Badań Edukacyjnych: Fizycznie to możliwe, że reforma wejdzie w życie w zaplanowanym terminie. Nikt jednak nie wie, jak to będzie wyglądało w praktyce.

Chociaż gimnazja miały w Polsce wielu przeciwników, obecny bałagan sprawił, że nauczyciele, rodzice i różne organizacje pierwszy raz mówią jednym glosem: nie chcą zmian. Dlaczego wszyscy są przeciw tej reformie? Gimnazja się sprawdziły. Obecna podstawa programowa jest bardzo precyzyjna: wiadomo, czego i jak te dzieciaki uczyć. Nowej nie ma wcale. Uczniowie w trudnym wieku wymagają specjalnego traktowania. Nauczycieli szkolono w tym zakresie, wykonano gigantyczną pracę, poniesiono ogromne wydatki, a teraz to ma pójść na marne? Wszystko roztrwonić, w dodatku w szalonym, nieuzasadnionym tempie?

Dlaczego w ogóle? Dr Biedrzycki: To czysta polityka. Władza obawia się, że wycofanie byłoby odebrane jako wyraz słabości.
A A A Pole? znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum